August sam miał problemy z alkoholem i korzystał z pomocy niemieckojęzycznych grup Anonimowych Alkoholików (AA). Pierwszą grupą, po jego terapii była grupa AA w Erzhausen, na którą uczęszczał wraz z żoną nie-alkoholiczką ok. 6,5 roku. Wtedy to właśnie zauważył brak polskojęzycznej grupy AA. Postanowił więc sam założyć taką grupę. W tym roku Wspólnota AA z Offenbach obchodzi 20-lecie swojego istnienia.

Przez jaki okres czasu byłeś uzależniony od alkoholu i kiedy to sobie uświadomiłeś?

Uzależniony od alkoholu byłem od zawsze. Od czasów mojej młodości. Problem ten zauważyłem dopiero wtedy, kiedy zacząłem tracić to, co było dla mnie w życiu najważniejsze: rodzina, praca, zdrowie… Ale i wtedy jeszcze nie chciałem i nie mogłem przyznać się do swojej klęski, jak  do swojej bezsilności wobec alkoholu oraz braku panowania nad własnym życiem.

W jaki sposób udało się Tobie wyjść z nałogu?

Osiągnięcie dna, jest tym momentem zwrotnym w życiu każdego uratowanego alkoholika, któremu udało się wyzdrowieć i wyzwolić od tej śmiertelnej choroby. Mogłem tego dokonać, dzięki mojej żonie i dzięki innym uratowanym, trzeźwym alkoholikom, którzy okazali wiele zrozumienia.

Czy twoim zdaniem osoba uzależniona jest w stanie samodzielnie zwyciężyć z chorobą?

Taka walka z samym sobą, jest walką z góry skazaną na przegranie. Jest to tylko kwestia krótkiego czasu. Uzależniony, dotknięty chorobą alkoholową samodzielnie może sobie jedynie, przepraszam za porównanie, narobić tylko w gacie. Osoby, które twierdzą, że pili i sami z tego wyszli, są (lub byli) tylko zwyczajnymi pijakami, nadużywającymi picie alkoholu. Chory alkoholik wprawdzie także może sam siebie zmienić, ale nie w pojedynkę.

Byłeś założycielem pierwszej polskojezycznej Grupy AA (Anonimowych Alkoholików) w Hesji. Proszę powiedzieć jak wyglądały początki Waszych działań? Kto prowadził spotkania?

Nasza grupa, która ma swoją siedzibę na Berliner Straße 274, w Offenbachu, gdzie w każdy piątek, o godz. 20:00, odbywają się spotkania, zwane „mityngami AA”, powstała 05. września 2003 r. Początki, jak to początki, bywały trudne. Wtedy wszystkie mityngi były spotkaniami „otwartymi”, dla uzależnionych i nie-uzależnionych. Na początku niejednokrotnie byłem tylko z moją żoną Al-Anonką, we dwójkę. W tym czasie pełniłem wszystkie służby AA: rzecznika, mandatariusza, kolportera, skarbnika, prowadzącego… Dawałem ogłoszenia na niemieckojęzycznych mityngach AA, do polskich gazet, do szpitali, policji itp. Po pewnym czasie, nasza salka szybko zaczęła się zapełniać. Wtedy można także już było porozdzielać służby aowskie na innych. Prowadzącego mityng wybieraliśmy w cyklu miesięcznym. Grupa AA stawała się prężna. Dochodziło do 15 osób i więcej na spotkaniu. Zaczęliśmy wychodzić poza nasze cykliczne miejsce spotkań: do więzienia, szkół, szpitali oraz w terapeutycznej kliniki w Vielbach. Największym naszym przeżyciem duchowym były nasze coroczne spotkania, zwane Konwencjami AA w Carlsbergu (Pfalz). Każdemu sugeruję tam pojechać: do Marianum, czyli do Międzynarodowgo Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie (Kreuzweg 28, 67316 Carlsberg). Corocznie braliśmy także udział we wspaniałych Zlotach Radości AA w Polsce. Co 5 lat odbywa sie Konwencja AA w Ameryce. Bylem na takowej w Toronto, w Kanadzie. To było wspaniałe to było przeżycie, na stadionie, wśród 50 tys. trzeźwych alkoholików oraz bliskich mi osób z całego świata. Także i w Moskwie brałem udział w Ich i naszym święcie AA. Pamiętam, jak z Tatianą z Moskwy, która niestety już nie żyje, zaśpiewaliśmy w centrum Moskwy „Czerwoną jarzębinę”. Ona po rosyjsku, ja po polsku. Po paru sekundach byli już policjanci, ale kiedy zauważyli, że jesteśmy trzeźwi nic nam nie zrobili. Z naszej Grupy AA w Offenbachu wyrosły inne polskojęzyczne Grupy AA; we Frankfurcie, w Wiesbaden (powstała 16. grudnia 2008), w Mannheim (powstała 23. lutego 2010). Także w Aschaffenburgu z naszej inicjatywy założona została grupa AA. Pomagaliśmy również tworzyć grupy w innych landach (Düsseldorf, Köln, München…).

A jak wyglądają dziś Wasze działania? Ile osób korzysta z Waszej pomocy? W jaki sposób można się zgłaszać na Wasze spotkania?

Byliśmy zawsze bardzo prężni w pomocy dla cierpiących i tak nam to pozostało we krwi (zamiast alkoholu), po dzień dzisiejszy. Wszystkie te grupy utrzymały się po dzień dzisiejszy i wszystkie one działają. Ponad 20 osób odwiedza mityng w Wiesbaden. Prawie 20 osób w Offenbach… Dużo osób korzysta z pomocy w naszej wspólnocie. To jest pomoc obopólna. Zapraszamy wszystkich, którzy jeszcze cierpią oraz współuzależnione osoby, które żyją z chorym alkoholikiem, a także wszystkich zainteresowanych tym problemem. Nasze spotkania są bezpłatne. Każdy może przyjść – bez zapowiedzi. Nikt nie musi się przed nikim tłumaczyć, skąd przybył, gdzie pracuje, ile ma lat, jak się nazywa, itp. Zawsze ujawniamy jedynie imię, aby było wiadomo, jak się do danej osoby zwracać. Drobne do kapelusza wrzucają dobrowolnie, tylko na kawę, herbatę, ciasteczka i głównie na literaturę AA dla jeszcze cierpiących. Dziękuję za rozmowę, życząc wszystkim pogody ducha i odwagi do zmian.

Rozmawiał Michał Kochański

Grupa „APOSTOLAT”

Piątek godz. 20.00
Pierwszy piątek miesiąca – miting otwarty
63067 Offenbach/M. Berliner Str. 274
Telefon – 0177 2071148

Dalsze adresy grup AA:
https://www.twojemiasto.eu/anonimowi-alkoholicy-a-a-grupy-polskojezyczne/

Magazyn Polonijny – Twoje Miasto Nr 78, czerwiec 2023