Festyn kultur w Leipheim (Fest der Kulturen) odbył się ponownie po dwóch latach przerwy w sobotę, 21.05.2022 roku.  Po raz pierwszy w historii festynu wzięła w nim udział liczna reprezentacja Polonii i Polaków pod sztandarem Związku Harcerstwa Polskiego – ZHP Świat w Leipheim oraz niedawno założonego polsko-niemieckiego stowarzyszenia InKontakt w Leipheim.

Ponad 50 zaangażowanych Polaków z naszego regionu

„W przygotowanie festynu i organizację polskich budek z potrawami, stanowisk kreatywnych, gier, zabaw, warsztatów kreatywnych i konkursów zaangażowało się wolontariacko ponad 50 Polaków z naszego regionu”, podkreśla prezes stowarzyszenia InKontakt Adrian Fijołek. „To dzięki tym zmotywowanym osobom na festynie kultur pojawiło się wiele akcentów polskich, a dzieci, młodzież i dorośli mogli się doskonale bawić, poznając jednocześnie Polskę, polski język, polską kuchnię, kulturę i tradycję.” Magda Opozda, której syn Filip jest skrzatem w Gromadce Skrzatowej w Leipheim dodaje: „Mnie osobiście zachwyciło zaangażowanie wszystkich osób zarówno z Harcerstwa jak i ze stowarzyszenia InKontakt. Każdy dawał z siebie 110% z uśmiechem na twarzy. Każdy był pomocny i życzliwy. Sądzę, że wzmocniło nas to jako grupę.” Kasia Gucwa, członkini InKontakt: „Zafascynowało mnie, jak duży potencjał tkwi w naszej grupie. Część osób zna się dłużej, część dołączyła niedawno, ale potrafiliśmy się w krótkim czasie sprawnie zorganizować i stworzyć bardzo zgrany zespół.” Sandra Jackiewicz, mama skrzata Stasia: „Zauważyłam ogromną życzliwość, chęć pomocy innym, gotowość pomocy, uprzejmość wśród Polaków, którzy nie zawsze się znali. Miałam takie miłe poczucie zjednoczenia.” Basia Wdowczyk, mama harcerki Zuzanny: „Współpraca między nami Polakami była na bardzo wysokim poziomie – ludzie się praktycznie nie znali a świetnie ze sobą współpracowali.”

Nauka przez zabawę

Kasia Gucwa: „Na stanowisku kreatywnym skupiliśmy się na tym, aby zajęcia były związane z Polską i dostosowane do różnych grup wiekowych. Motywem przewodnim prac plastycznych były regionalne wzory ludowe, głównie strój i wycinanka łowicka. Wszystkie nasze zabawy plastyczne, zarówno kolorowanie, malowanie i wycinanie cieszyły się dużym zainteresowaniem dzieci.” Gosia Uhland, mama skrzata Antosia była zachwycona ofertą dla dzieci: „Najbardziej podobały mi się stanowiska przygotowane specjalnie dla dzieci, kolorowanki, malowanie twarzy, a w szczególności przytulny namiot bajkowy. Nie na każdym festynie bierze się pod uwagę potrzeby dzieci.” Joanna Orawiec, mama skrzata Leny: „Podobało mi się, że dużo osób potrafiło się zorganizować i w miarę swoich możliwości sprawić, że ten festyn był naprawdę fajny. Na pewno dużą furorę zrobiło stanowisko z malowaniem twarzy, co było widać po niemalejącej kolejce, dmuchane atrakcje i balony z helem. Przygotowałam wycinanki na stanowisko kreatywne i miło było patrzeć,  jak dzieci przychodzą i chętnie z nami malują. Sama miałam frajdę z wycinanek, a już swoje lata mam.” Roman Dudek, tata zucha Dominiki dodaje: „Dzieciom na pewno podobały się konkursy, gry i zabawy. Głównie za sprawą wygranych i zapewne nie do końca były świadome, że uczestniczyły w nauce przez zabawę. Mega! Na pewno jest bardzo ważną kwestią zaznaczanie obecności Polaków i kultury polskiej w Niemczech. Na pewno wielu mieszkańców tego kraju chociaż w niewielki stopniu zapozna się z naszą kulturą, obyczajami i kuchnią.” Aleksandra Pak, mama zucha Alicji: „Najbardziej podobała mi się atmosfera panująca podczas festynu. Mnogość atrakcji oraz zadowolenie dzieci sprawiały, iż chciało się tam zostać na dłużej. Dzieciom podobało się dosłownie wszystko. Z chęcią uczestniczyły w warsztatach kreatywnych, czy pozowały do zdjęć „foto-budki” prezentującej tradycyjne stroje krakowskie. Zaskoczyła mnie znajomość faktów o Polsce wśród młodych uczestników konkursów. Dzieci i młodzież posiadają dużą wiedzę na temat Polski – co napawa mnie ogromną radością i dumą. ”

Promocja polskiej kultury jest ważna

Ewa Habas, mama skrzata Alexa i harcerza Wiktora uważa udział polskiej reprezentacji w festynie za bardzo ważne wydarzenie. „Polska kultura to część mojego życia, tożsamości. Zostawiając Polskę,  zostawiłam tam kawałek siebie. To ogromnie cieszy, kiedy można zrobić coś wspólnie z rodakami. Pięknie by było, żebyśmy byli bardziej zauważalni jako ,,Polonia”. Nasza kultura jest piękna, takie imprezy zbliżają, pozwalają odrobinę poczuć się jak w domu, a dzieciaki nie zapomną, skąd pochodzą i będą z tego dumni. Fajne było móc je uszczęśliwić.” Anna Banas-Bot, wiceprezes stowarzyszenia InKontakt: „Promocja naszej polskiej kultury, tradycji i kuchni jest dla mnie bardzo ważna. Chcę, żeby moje dzieci w przyszłości były w stanie dalej przekazywać to, co wiedzą o Polsce, wspominać tradycyjne polskie smaki i były dumne z tego, że są Polakami. Zaskoczyła mnie liczba osób, które odwiedziło festyn oraz to jak dużo Polaków zachęcało nas do brania częściej udziału w festynach.” Gosia Uhland: „Nie wiedziałam, że tylu Polaków mieszka w okolicy.” Kasia Matuszny, nauczycielka języka polskiego: „Szczerze mówiąc, to zawsze skupiałam się bardziej na tym, żeby „wtopić” się w niemiecką kulturę (poza prowadzeniem zajęć  w polskiej szkółce), ale fajnie jest pokazywać innym swoją. Fascynuje mnie zawsze to, ile ludzie są w stanie bezinteresownie od siebie dać, żeby stworzyć coś razem.” Monika Karasiewicz, która dołączyła do grona kreatywnych wolontariuszek uważa festyn za świetny pomysł. „Będąc w Niemczech 9 lat jeszcze nie spotkałam się z promocją naszego kraju. Z doświadczenia wiem, że Niemcy o Polsce nie wiedzą prawie nic, więc warto inwestować w edukację.” Olga Jackiewicz, członkini stowarzyszenia InKontakt: „Najbardziej podobało mi się to, iż każde stanowisko z jedzeniem i zabawami było oddzielnie, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Można było posiedzieć, pogadać, spotkać się z ludźmi, tak nawet powiedziałabym, kameralnie. Dzieciom bardzo podobało się malowanie buziek, dużo rodziców z dziećmi tam stało w kolejce, również zamki do skakania dla dzieci były super rozwiązaniem dla energicznych dzieci.” Magda Opozda: „Z tego co wiem, dzieci chętnie uczestniczyły w konkursach i cieszyły się ze zdobytych nagród. Malowanie twarzy tez było „hitem” festynu, a kolejka do dziewczyn wydłużała się z każda godzina. Dla nas jest szalenie ważna. Jesteśmy patriotami i jesteśmy dumni z tego, że mamy okazję promować dziedzictwo kulturowe i kulinarne Polski. Uważamy, że ma ona szalenie dużo do zaoferowania dla naszego regionu. Dodatkowo mówi się, że „czym skorupka za młodu nasiąknie…” wspaniale, że nasze dzieci jak i dzieci innych polskich rodzin mogą się uczyć przez grę i zabawę kultury i tradycji Polski, ale również mogą obserwować swoich rodziców zaangażowanych w te działania.” Aleksandra Pak: „Moim zdaniem promocja polskiej kultury jest bardzo ważna. Powinniśmy pielęgnować w sobie i zaszczepiać u swoich dzieci patriotyzm. Miło jest usłyszeć język polski, który rozbrzmiewa wokół. Tak właśnie było na Festynie w Leipheim. W pewnym momencie poczułam się „jak w domu”, czyli jak w Polsce.”

Polska kuchnia to strzał w dziesiątkę

Joanna Ciepiela, mama zucha Kuby i harcerza Gabrysia: „Festyn podobał nam się bardzo. Myślę że jak na pierwszy raz to daliśmy radę. Pokazaliśmy naszą siłę, determinację i ogromne zaangażowanie. Myślę, że większość z nas widziała się po raz pierwszy, ale oczywiście w niczym to nie przeszkodziło. Polska kuchnia a zwłaszcza pierogi to był strzał w dziesiątkę. Udało nam się mimo warunków polowych. Sama pomagałam przy ich wykonaniu i muszę powiedzieć, że było to nie lada wyzwanie.”

Hanna Putra, mama zucha Antoniny: „Podobało mi się to, że miałam możliwość serwować nasze polskie wypieki, które kupowali nie tylko Polacy stęsknieni za polskimi smakami, ale również ludzie innych narodowości. Dzieci były zafascynowane tym, że mogły pomalować twarze i aktywnie spędzić czas.” Gosia Gurbiersch, członkini zarządu stowarzyszenia InKontakt i jej mąż Jurek Gurbiersch: „Jednogłośnie mówimy, że dla nas bardzo ważna jest możliwość krzewienia na każdej płaszczyźnie polskiej kultury, naszej polskości, naszych smaków i tym, co nas wyróżnia – otwartości na innych, empatii i serdeczności. Naszym zdaniem inicjatywa spotkań, uczestnictwa w festynach powinna być realizowana możliwie jak najczęściej. Polski akcent na Festynie w Leipheim był wyraźnie widoczny i słyszalny. Nasza rodzina była zaangażowana w lepienie pierogów i bezpośrednio w sprzedaż potraw, najmłodszy członek rodziny między innymi udzielał się tez w sprzedaży oferowanych słodkości. Sprawiło nam to ogromną przyjemność. Tłumaczenie zainteresowanym konsumentom innych narodowości smak, skład poszczególnych dań. Ich zachwyt, że wszystkie ciasta i dania są samodzielnie przygotowane. Wyraźnie było widać, że są pod wrażeniem. Osobiście przyjmowałam opinie, że są wyjątkowe i bardzo smaczne. I przyjmowałam gratulacje, które przekazywałam dalej.” Magda Opozda: „Przy obsłudze spotkaliśmy wielu Polaków, niektórzy mieszkający w Niemczech od ponad 40 lat. Poznaliśmy ich historie, nawiązaliśmy wspólny dialog.”

Współpraca w środowisku polonijnym jest potrzebna

Kasia Gucwa podsumowuje: „Każdy z nas opuszczając kraj zabiera ze sobą cząstkę tego, co było mu bliskie i to za czym tęskni. Wyrastamy otoczeni regionalnymi potrawami, zwyczajami, czy świętami. Później kultywujemy je głównie w naszych rodzinach i przekazujemy je naszym dzieciom. Ale te tradycje łączą również nas, jako społeczność i pozwalają choć trochę oswoić tęsknotę za ojczyzną. A że Polska posiada bardzo bogatą kulturę, warto tym bogactwem polskiej tradycji podzielić się z innymi. Można w ten sposób przedstawić mniej znane regionalne potrawy, wspaniałą sztukę ludową i tak cenione w Niemczech rękodzieło.” Aleksandra Pak dodaje: „Moje przemyślenie jest jedno –  obym za rok mogła ponownie uczestniczyć w takim wydarzeniu i oby było ich więcej.” Gosia Gurbiersch: Dajemy się poznać w regionie, zaczynamy mocno akcentować naszą obecność. I nasi rodacy bardzo się cieszyli, że jesteśmy.”

Festyn kultur w Leipheim pokazał, że nasze środowisko polonijne potrafi się dobrze zorganizować, pokazać walory naszej ojczyzny i dzięki swoim talentom jest w stanie zaprezentować bardzo bogatą, rozbudowaną ofertę nie tylko edukacyjną, ale również kulinarną. Dzięki temu każdy z gości mógł znaleźć coś dla siebie.

Zapraszamy wszystkich Polaków z regionu do współpracy przy kolejnych wydarzeniach i wzmacnianiu naszego środowiska polonijnego. Dla naszych dzieci warto.

Kontakt:

Stowarzyszenie InKontakt w Leipheim: https://www.facebook.com/InKontaktLeipheim
adres mailowy: [email protected]

Oraz ZHP Świat w Leipheim: https://www.facebook.com/zhpleipheim
adres mailowy: [email protected]

Autor: zespół InKontakt