Spacerując po zamku Auerbach w niedzielne popołudnie zobaczyłam dziewczynę w białej sukience tańczącą podczas kręcenia teledysku. Ktoś mi powiedział, że to „Laleczka z saskiej porcelany”. Nostalgicznie mi się zrobiło, bo i piosenkę i teledysk znam bardzo dobrze. Dla tych, którzy córek nie mają lub sami nie słuchali polecam znaleźć w sieci. Już wtedy piękna i teatralna prezentowała swój wielki talent. Uśmiechnęłyśmy się do siebie i tak poznałam Viktorię Nowak. Absolwentkę szkoły baletowej w Poznaniu, zwyciężczynię tanecznej Eurowizji w 2015 roku, na stałe mieszkającą we Frankfurcie. Pomyślałam, co ma w głowie 23 letnia dziewczyna, która już tyle osiągnęła. Więc zapytałam.

Renata Stępień: Viktoria, dlaczego balet, przecież to ciężka praca.

Viktoria Nowak: Jako przewodni cel mojego życia wybrałam balet dlatego, że jest w nim coś magicznego. Jest on dla mnie czymś więcej niż tylko kompozycją figur wykonanych w rytm muzyki. Taniec jest dla mnie formą medytacji, która pozwala mi zajrzeć w głąb siebie, stawiać czoła własnym lękom i nowym wyzwaniom. Najpiękniejsze jest to, że rozwija nie tylko ciało, ale także i umysł. Pozwala spojrzeć szerzej poza przeciętność i nadaje mojemu życiu nowe barwy. Jest on dla mnie formą wyrażania siebie i komunikowania się ze światem. Aby nauczyć się tańczyć trzeba to pokochać.

R.S.: Jaką cenę zapłaciłaś za swój sukces?

V.N.: Każdy sukces okupiony jest ciężką pracą i pasmem wyrzeczeń. Każdy sukces niesie też za sobą strach. Ja, aby znaleźć się w miejscu, w którym jestem dziś, poświęciłam całe swoje dzieciństwo. Podczas gdy moi rówieśnicy beztrosko bawili się w berka, ja trenowałam do późnych godzin na sali baletowej, zgłębiając technikę tańca klasycznego. Już jako mała dziewczynka narażona byłam na krytykę i rywalizację. Nie raz zdarzyło mi się płakać. Teraz wiem, że bez krytyki nie ma rozwoju, a na porażkach i własnych błędach człowiek uczy się najlepiej.

R.S.: Co według Ciebie jest najważniejsze w realizacji celów?

V.N.: W realizacji celów najważniejsza jest determinacja i systematyczność. Jest to trudna i mozolna praca nad sobą każdego dnia. Ja do moich marzeń dochodzę małymi krokami, stawiam sobie mniejsze cele, które systematycznie prowadzą mnie do tego, co pragnę osiągnąć. Ważne jest też, żeby mimo porażek, czy gorszych dni, nie załamywać się tylko traktować to, jako kolejne doświadczenie i wyciągać z niego konstruktywne wnioski.

R.S.: Co daje Ci pewność siebie?

V.N.: Pewności siebie nabieram wraz ze zdobytym doświadczeniem, ale jest to również pewnego rodzaju praca nad sobą. Innymi słowy, aby być pewnym siebie trzeba znać swoją wartość. Dla wielu ludzi wyznacznikiem wartości jest ilość, a nie jakość i tu niestety rodzą się kompleksy i brak pewności siebie. Wszystko co piękne i wartościowe rodzi się właśnie z jakości, obojętnie czy jest to taniec, relacja z drugim człowiekiem czy sposób odżywiania się. Dlatego we wszystkim, co robię stawiam ją zawsze na pierwszym miejscu i to również daje mi pewność siebie.

R.S.: Jaki masz przekaz do kobiet, które walczą o swoje marzenia?

VN.: Drogie kobietki! Na realizację własnych pragnień i celów nigdy nie jest za późno. Trzeba tylko chcieć i zrobić pierwszy krok. W walce o marzenia najważniejsze jest, aby nigdy się nie poddawać. Trzeba wyciągać wnioski z każdej porażki, na niej rosnąć i piąć się wyżej. Pamiętajcie, że pozytywne myśli przyciągają pozytywnych ludzi i zdarzenia. Bądźcie wytrwałe i zdeterminowane w swoich dążeniach.

R.S.: Gdzie można Cię zobaczyć?

V.N.: Obecnie tańczę w zespole Dresden Frankfurt Dance Company. Występujemy na całym świecie. W grudniu natomiast będzie można zobaczyć nas we Frankfurcie. Spektakle nowej premiery odbędą się w grudniu (12-15.12 i 18-22.12 ) w Bockenheimer Depot. Serdecznie zapraszam.

Wyjątkowi ludzie są wśród nas. Można ich spotkać wszędzie. W sieci, w pracy, na spacerze albo w ruinach zamku. Wyjątkowi ludzie są bliżej niż myślisz. Czasem zamknięci w swoich ograniczeniach, kompleksach, braku pewności siebie. Czasem nie trzeba w ogóle wychodzić z domu żeby ich spotkać. Wystarczy spojrzeć w lustro. Wesołych Świąt i dużych, odważnych marzeń na Nowy Rok