Aktualności

Po co nam ta Unia? Co myślą Polacy w Europie

Czy jesteśmy świadomi korzyści jakie niesie ze sobą Unia Europejska? Jakiej Europy chcemy w przyszłości? Dlaczego powinnismy wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego 26 maja? Co na ten temat myślą Polacy w różnych częściach Europy…
Jakie są Twoim zdaniem trzy najważniejsze korzyści dla Polski osiągnięte dzięki członkostwu w Unii Europejskiej?
Monika Skarżyńska – lingwistka i dziennikarka z Warszawy
Monika Skarżyńska – Warszawa

Od 1 maja 2004 roku Polska jest aktywnym i pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej (UE). Wejście naszego kraju do UE niesie ze sobą wiele profitów i uprawnień, a także poniesionych kosztów. Korzyści wynikające z członkostwa Polski w UE mają charakter polityczny, gospodarczy i społeczno-kulturalny.

Po okresie transformacji systemowej wzrosło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej. Pierwsza polska prezydencja w Radzie UE w 2011 roku była wydarzeniem bezprecendensowym. Wybitny mediewista, profesor Henryk Samsonowicz, stwierdził, że przewodnictwo Polski w Radzie UE można porównać do zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 r. Ponadto, Polacy obejmują najważniejsze stanowiska w instytucjach unijnych. Warto podkreślić znaczenie naszego kraju w zakresie bezpieczeństwa. To właśnie w Warszawie rozwija się Frontex, jedna z największych agencji unijnych, która monitoruje zewnętrzne granice UE.

Korzyści gospodarcze wynikają ze swobody przepływu towarów i usług, ludzi oraz z napływu obcego kapitału i tworzenia nowych technologii. Zdaniem Banku Światowego wzrost PKB w Polsce wyniesie w tym roku 4%. Dzięki inwestycjom zagranicznym rośnie liczba zatrudnionych i spada bezrobocie. Dzięki członkostwu w UE Polska znalazła się w strefie Schengen, która umożliwia swobodny przejazd przez granicę państw sygnatariuszy.

Zniesienie kontroli miało ogromny wpływ nie tylko na polską gospodarkę, lecz także na zmianę warunków podróżowania i pracy zagranicą. Otwarcie granic oznacza też nieocenioną wymianę doświadczeń kulturowych i wiedzy między Europejczykami. Polacy powracający z pobytów studyjnych, wymian, stażów i praktyk zagranicznych wzbogacają kadry naukowe o nowe kompetencje i umiejętności.

Jaki wpływ ma Unia Europejska na rozwój w Twoim regionie?
Karina Ślesińska – tłumaczka z Murcji w Hiszpanii

Jednym słowem, duży! Gdyby nie Unia, to prawdopodobnie bym nie mieszkała w Murcji, bo proces uzyskania pozwolenia na pobyt i pracę w Hiszpanii był dość skomplikowany. Więc gdyby nie Unia, nie wymiana, nie Erasmus i nie otwarte granice, to nie wyszłabym za mąż, za najlepszego człowieka na świecie i nie zamieszkałabym w miejscu, gdzie słońce świeci przez 320 dni w roku…

A tak poważnie, to wpływ Unii widać na każdym kroku. Napływ imigrantów unijnych, wyjazdy, praktyki, programy ponadnarodowe otwierają społeczeństwo, wpływają na realną potrzebę nauki języków obcych, oswajają lęki, pozwalają łatwo podróżować. Wspólna waluta ułatwia wymianę handlową, brak granic ułatwia wyjazdy.

Poza tym w wielu miejscach, zwłaszcza na obszarach wiejskich, widać tabliczki informujące o projektach zrealizowanych przy wsparciu funduszy unijnych. Powstają zarówno projekty wielkiej infrastruktury, jak i małe rzeczy, ale mające wpływ na jakość życia mieszkańców, tworzące nowe miejsca pracy. Gdyby nie Unia, to w Hiszpanii nie rozwinęłaby się turystyka na taką skalę. A ten rozwój jest korzystny dla wszyskich. Lokalni mieszkańcy mają pracę, region się rozwija, a Niemcy czy Finowie mają gdzie wygrzewać kości w słońcu, gdy u nich w kraju za oknem plucha.

Unia jest faktem i najlepszą rzeczą jaka mogła spotkać Europę!

Unia Europejska stawia swoim członkom dość konkretne wymogi dotyczące funkcjonowania państwa prawa. Dlaczego jest to takie ważne? 
Marcin Przybysz – prawnik berlińsko-szczeciński, wykładowca akademicki i działacz społeczny

Tak naprawdę nie chodzi o to, jakie wymogi stawia swoim członkom Unia Europejska, ale o to jaki jest sens zasady trójpodziału władzy wg. Monteskiusza. Opisanej przez niego już na początku XVIII wieku. Prawidłowo działająca demokracja konstytucyjna to model, w którym demokratyczna większość nie ma bezwzględnej siły „walca”, który ma w głębokim poważaniu interesy takiej, czy innej mniejszości będącej innego zdania. Demokratyczne państwo prawa to system, w którym wypracowuje się w toku procesu legislacyjnego najlepsze możliwe rozwiązania, kierując się zasadą dobra wspólnego (res publica). W takim państwie nie powinno się pisać ustaw „na kolanie” i uchwalać je w kilka godzin, nie powinno się nominować najważniejszych urzędników w środku nocy oraz ukrywać ważne dla wszystkich obywateli decyzje przed opinią publiczną. System sądowniczy jako całość musi być zaś niezależny od jakichkolwiek, nieuregulowanych w sposób jednoznaczny konstytucją i ustawami zewnętrznych wpływów (politycznych, biznesowych, społecznych czy religijnych). Niezawisły zaś sędzia rozstrzygający konkretną i indywidualną sprawę – rozstrzygający sprawę na podstawie prawa i w zgodzie z własnym sumieniem musi dawać każdemu z nas, jako osób szukających sprawiedliwości, gwarancję swojej bezstronności i fachowości. Sprowadzając to do realiów unijnych bardzo ważne jest to, żebyśmy czuli bezpieczeństwo prawne zarówno przed polskim sądem w Suwałkach, portugalskim w Lizbonie czy greckim w Salonikach. Wszystkie te sądy są sądami unijnymi i jako takie podlegają tym samym zasadom gwarancji związanych z zasadami państwa prawa. Gwarancjami opartymi na wzajemnym zaufaniu państw, sądów i obywateli UE do siebie nawzajem.

Jakie korzyści gospodarcze przynosi Unia Europejska Twojej firmie?
Sławomir Heller (Darmstadt, Niemcy) – właściciel firm: HELLER Ingenieurgesellschaft w Niemczech i HELLER Consult w Polsce.

Unia Europejska odgrywa w działaniach moich firm istotną rolę. Zarówno ja jako właściciel, jak i moi pracownicy doświadczamy tego na co dzień. Od początku działalności moich firm zatrudniam studentów, w tym także studentów zagranicznych. Wielu z nich skorzystało z możliwości, jakie daje im program wymiany studenckiej ERASMUS Unii Europejskiej. Niektórzy z nich „zapuścili korzenie” i pozostali u mnie na stałe. Czerpię także wymierne korzyści z braku barier biurokratycznych przy zatrudnianiu pracowników z innych państw Unii, przede wszystkim naturalnie z Polski.

Z uwagi na fakt, iż moje dwie firmy, zarejestrowane w dwóch państwach, w Polsce i w Niemczech, współpracują ściśle na co dzień, istotne są zarówno bezcłowe i bardzo uproszczone procedury handlowe i finansowe.

Poza tym już wielokrotnie czynnie uczestniczyliśmy w finansowanych przez Unię programach naukowych i badawczych.

Nie bez znaczenia jest dla mnie także możliwość uczestniczenia w przetargach organizowanych przez inne państwa Unii. Z uwagi na ujednolicenie procedur przetargowych i równouprawnienie wszystkich europejskich podmiotów gospodarczych wykorzystujemy coraz częściej nasze szanse i realizujemy dzięki temu lukratywne projekty w Austrii, Polsce, Francji czy Portugalii.

Czy Unia Europejska robi wystarczająco wiele dla ochrony środowiska?
Paulina Chromik (Haga, Holandia) – holenderskie ministerstwo rolnictwa, zasobów naturalnych i żywności

Zdecydowanie tak. Unia Europejska jest uprawniona do działania we wszystkich obszarach polityki w dziedzinie środowiska, takich jak zanieczyszczenie powietrza i wody, gospodarowanie odpadami i zmiana klimatu (art. 4 TFUE). Śmiało można powiedzieć, że w Unii Europejskiej obowiązują jedne z najsurowszych na świecie norm w zakresie ochrony środowiska. Obok zasady zrównoważonego rozwoju, polityka UE w dziedzinie środowiska opiera się na zasadach ostrożności, działania zapobiegawczego i usuwania zanieczyszczeń u źródła, a także na zasadzie „zanieczyszczający płaci”. Ochronę środowiska łączy się z przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym, zapewnieniu racjonalnej eksploatacji zasobów naturalnych, a ostatnio również z polityką energetyczną. Do tego dochodzą efekty “poboczne”, takie jak poprawa jakości powietrza i jakości wody, poprawa gospodarki odpadami, zachowanie różnorodności biologicznej, ochrona gatunków zagrożonych, czy ochrona zdrowia. Od 1999 roku (traktat z Amsterdamu) ochronę środowiska obowiązkowo włącza się we wszystkie sektorowe strategie polityczne UE. Ostatnim przykładem takiej integracji jest unijny pakiet klimatyczno-energetyczny, który wyznacza cele na rok 2030 i ustanawia solidny system monitorowania postępów, czy też w Plan działania prowadzący do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r. Ponadto międzynarodowo związani jesteśmy klimatycznym porozumieniem paryskim, które wskazuje działania mające służyć zatrzymaniu globalnego ocieplenia na poziomie „dużo poniżej 2°C”.

Podsumowując, Unia Europejska ma bardzo ambitną politykę ochrony środowiska, która powoli ale stabilnie przyczynia się do polepszania jakości życia jej mieszkańców. W przyszłości popracować należy nad jej wdrażaniem w systemy narodowe, które jeszcze nie we wszystkich krajach UE jest dobrze zorganizowane. Także podział ambicji blok wschodni – blok zachodni zasługuje na dalszą uwagę.

Co sprawiło, że Anglicy chcą wyjścia ze struktur europejskich? Co powinniśmy zrobić, aby nie doszło do kolejnych Brexitów?
Elżbieta Kardynał – pedagożka w Walsall (Anglia). Założycielka i dyrektrorka EWA CIC oraz Doradczyni w/s Równouprawnienia i Migracji dla Rights and Equality Sandwell. 

Przede wszystkim warto podkreślić, że liczba zwolenników wyjścia WB z UE była tylko o 3.8% wyższa od zwolenników pozostania w strukturze UE (https://www.bbc.co.uk/news/politics/eu_referendum/results). Głównym powodem narastającej już od dłuższego czasu frustracji angielskiego społeczeństwa spowodowanego kryzysem gospodarczym z roku 2008, ostrymi cięciami budżetowymi wprowadzonymi przez rząd koalicyjny w 2010 r. oraz antyimigracyjnej polityki wygłaszanej otwarcie przez czołowych polityków, finalnie doprowadziły do dużych napięć społecznych, które z kolei skrzętnie wykorzystał w swojej politycznej rozgrywce ówczesny premier David Cameron. W efekcie, to jego decyzja podyktowana chęcią pozostania dłużej przy władzy, doprowadziła ten kraj do ekstremalnego podziału społeczeństwa, którego skutki będą odczuwalne przez kolejne pokolenia.

Nie sądzę aby ktokolwiek, kto brał udział w referendum w 2016 r. przewidywał, że jego skutki okażą się tak brzemienne dla całej Europy. Społeczeństwo brytyjskie było zupełnie niedoinformowane w tym aspekcie. Obydwie kampanie zostały przeprowadzone niedbale. W przypadku kampanii „Leave” (za wyjściem) używano zwykłej propagandy i kłamstw.  (https://www.independent.co.uk/news/uk/politics/final-say-brexit-referendum-lies-boris-johnson-leave-campaign-remain-a8466751.html: słynne czerwone autobusy z napisem głoszącym £350 mln tygodniowo dla NHS; Brexit nie będzie oznaczał wyjścia WB ze strefy wolnego rynku; Turcja dołączy do UE i miliony emigrantów zaleją Wyspy,itp.). Kampania „Remain” (za pozostaniem) była merytorycznie równie słaba i nie oferowała żadnych faktów ani konkretnych statystyk. W głosowaniu nie mogli wziąć udział młodzi ludzie w przdziale wiekowym 16-18, których większość była zdecydowanie proeuropejska, oraz większość obywateli UE mieszkających na Wyspach.

Anglicy, którzy karmieni byli tymi kłamstwami, od dłuższego czasu żywili niechęć do UE, która w mediach przedstawiana była jako swoistego rodzaju monstrum spijające krew z Anglików. I to właśnie było główną przyczyną ostatecznego wyniku, które to przesądziło o losach nas wszystkich i doprowadziło nas do całkowitego chaosu, impasu negocjacyjnego  i potężnego kryzysu politycznego.

Aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, należy zadbać o to, aby społeczeństwo miało dostęp do rzetelnych, opartych na faktach informacji. Należy rozliczyć polityków takich jak Nigel Farage, David Cameron czy Boris Johnson, którzy powinni zostać postawieni przed sądem za podawanie fałszywych informacji i manipulowanie elektoratem. Nade wszystko należy edukować i jeszcze raz edukować społeczeństwo. 

Co Twoim zdaniem zmienić, aby usprawnić Unię Europejską?
Agnieszka Wieczorkowska (Gdańsk/Dublin, Irlandia), psycholog, działaczka społeczna

Moim zdaniem, aby usprawnić działanie Unii Europejskiej należy zacząć od „odchudzenia“ jej administracji oraz uproszczenia jej struktury, co wpłynie korzystnie na aspekt zarządzania oraz komunikację, nie tylko w strukturach Unii Europejskiej, ale także między państwami członkowskimi. Moim zdaniem niska frekwencja w wyborach parlamentarnych jest podyktowana tym, że obywatele nie czują dialogu między nimi, a strukturami Unii Europejskiej, nie widzą, jak przekładają się decyzje podejmowane w strukturach unijnych na ich życie. Krajowe media niewiele czasu poświęcają na edukację obywateli w tej sprawie, nie ma tylu transmisji z Parlamentu Europejskiego ile z obrad Sejmu czy Senatu, niewiele się też mówi o wpływie dyrektyw i innych decyzji podejmowanych w Brukseli na życie obywateli. Ludzie zakorzenieni w meandrach polityki danego państwa nie widzą wyraźnych powiązań z partiami parlamentarnymi, generalnie jest niska świadomość w temacie funkcjonowania struktur unijnych, również z uwagi na ilość różnego rodzaju instytucji, komisji i innych organów decyzyjnych. Już sam fakt istnienia przewodniczącego Rady Europejskiej oraz funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej sprawia, że mamy dysonans w zakresie kompetencji.

Dlaczego powinniśmy wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego?

A.W.: Moim zdaniem, każdy z nas powinien traktować udział w wyborach, jako swój obowiązek. Mamy niezbywalne prawo oddania głosu na przedstawiciela, którego wartości, poglądy, proponowane rozwiązania są zbieżne z naszymi, tym bardziej, że Parlament Europejski to jedyna instytucja, gdzie wybieramy przedstawicieli bezpośrednio. Nie głosując, pozbawiamy się moralnego prawa do wyrażania opinii na tematy, które dotyczą naszego codziennego życia, bo decydujemy, aby oddać nasz głos innym. Często słyszymy, że coś jest niezgodne z normami, dyrektywami europejskimi i dlatego nie można wprowadzić tego w życie albo coś jest zgodne z polityką Unii Europejskiej, a nam się nie podoba. Mamy możliwość wpływu choć często z niego nie korzystamy. To właśnie Parlament Europejski współdecyduje o większości uchwalanych aktów prawnych w Unii, wskazuje normy, pokazuje kierunek rozwoju gospodarki, np. energetyki, recyklingu, kierunek działań społecznych, polityki migracyjnej czy rynku pracy. Reasumując: świadomie wybierając swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, wpływamy za ich pośrednictwem na kluczowe kwestie dotyczące naszego codziennego życia.

Czy Polacy mieszkający w Niemczech mogą wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Dlaczego Twoim zdaniem powinniśmy głosować?
Joanna Bronowicka (Berlin, Niemcy)kandydatka do PE z listy transnarodowej

W tych wyborach Polki i Polacy mogą zarówno głosować jak i kandydować w Niemczech.

Jestem socjolożką z Opola, pracuję na uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie n. Odrą. W wyborach europejskich będę startować w Niemczech, jako kandydatka polskiej partii Razem z transnarodowej listy Demokratie in Europa. Staram się zachęcić jak najwięcej osób do udziału w tych wyborach, bo nasz głos musi być słyszalny w Europie. To, że mieszkamy za granicą nie znaczy, że nie mamy wpływu na Unię Europejską. Codziennie pracujemy na lepszą przyszłość tego kontynentu i potrzebujemy polityków, którzy będą nas godnie reprezentować.

Żeby zagłosować nie trzeba mieć niemieckiego obywatelstwa. Wszystkie obywatelki i obywatele UE mają prawo oddać głos w niemieckich eurowyborach jeśli są zameldowani tutaj co najmniej 3 miesiące. Ale rejestracja do wyborów nie jest automatyczna. Wniosek o wpisanie do listy wyborców trzeba złożyć osobiście w urzędzie gminy lub dzielnicy, w której chce się głosować – najpóźniej do 5 maja.

Wniosek można znaleźć w internecie wpisując do wyszukiwarki: Antrag auf Eintragung in ein Wählerverzeichnis. Osoby, które brały już kiedyś udział w wyborach do Europarlamentu w Niemczech, powinny dostać pocztą list z urzędu gminy, gdzie są zameldowane i ostatnio głosowały – Wahlbrief – z którym idzie się do wyborów Jeśli wolisz głosować na kogoś, kto kandyduje w Polsce – to też trzeba się zarejestrować w polskiej ambasadzie lub konsulacie. Oczywiście w tych wyborach możesz głosować tylko raz. 


Autor:

Wydawca i redaktor gazety TWOJE MIASTO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
/div