Aktualności

Głos artysty – Czas na zmiany

JIMG-20141210-WA0000eszcze nie tak dawno temu kobiety musiały walczyć, by być docenione tak jak mężczyźni. By nie być dłużej ich własnością i mieć te same prawa co oni, wymagana była zmiana perspektywy, sposobu myślenia w całym społeczeństwie. Wśród tych wszystkich grup, które musiały walczyć o równouprawnienie widać podobieństwa. Wszystkie one były traktowane jako nie liczące się, bez praw, bez godności.

 

W dzisiejszym świecie, który wydaje się nowoczesny, otwarty i tolerancyjny dla inności, nadal jesteśmy w okresie przejściowym by głębiej zrozumieć różnorodność. Zdarza się, że ktoś wyśmiewa czyjąś inność, zwaną czy to chorobą psychiczną, fobią, czy też zwyczajami odmiennymi od tych ustalonych.

Grafika: G. T. Randolph

Na przykład w klinicznym podjeściu do medycyny nie pozwala się na alternatywne metody leczenia. Jest o wiele łatwiej wziąć przepisaną tabletkę, która często czyni uzależnionym, zamieniając jedną chorobę na inną niż dotrzeć do metody naturalnej, jeszcze zbyt drogiej, której ubezpieczenie nie pokrywa.

Chociaż w wielu krajach sytuacja ludzi z najbiedniejszych warst jest już lepiej rozumiana i oferowana jest pomoc by poprawić byt i umożliwić znalezienie pracy, nadal można usłyszeć:

– Wybierz zawód który da ci pieniądze, byś miał lepsze życie.

Nadal jest sporo opinii – wierzeń zmuszających ludzi do bycia tym kim nie są i nie będą. Tak jak przedtem kobiety starały się być jak mężczyźni by mieć swoje prawa, tak jak przedtem inne rasy próbowały być białe, bo ta dominowała, tak teraz my staramy się sprostać wymaganiom świata by: iść na popularne studia, dostać się do renomowanych firm, robić to, czego być może nie chcemy, ale jest to prestiżowe. W imię lepszej przyszłości idziemy na kompromis do momentu, wktórym nie wiemy już nawet co lubimi, jakie mieliśmy marzenia, ponieważ to, co pamiętamy, to tylko kim powinniśmy być, kim społeczeństwo chce, byśmy byli. I oczywiście to też się zmienia, ale przymus by zarabiać, utrzymać się nadal nie pozwala wielu ludziom nawet zacząć myśleć kim tak naprawdę są i do czego są predysponowani.

Wcześniej taką grupą były kobiety, inne rasy, teraz wyłania się nowa grupa, Artyści. To, co kojarzymy ze słowem artysta, to nadal często ktoś, kto po prostu jest leniwy, nie realistyczny, nie umiejący zadbać o siebie i swoje finanse i oczywiście pasożyt społeczny. Nikogo nie obchodzi co robi artysta naprawdę. Nadal jest przekonanie, że jego praca nie jest potrzebna. Ot, co,niby dziecko bawi się i coś marze w płótnie zamiast zająć się "porządną robotą."

Ale nawet to się zmienia, chociaż bardzo powoli. Są programy dla artystów, dotacje te są jednak śmieszne, gdyż jeśli przeliczymy sumę, którą otrzymuje się za pracę, wychodzi, że za godzinną stawkę artyści pracowali prawie za darmo. Zarobek jest daleko poniżej najniższej normy społecznej.

– Nikt nie chce twojej sztuki. Znajdź sobie pracę i się ustatkuj. – Może ktoś z was wypowiedział bądź usłyszał te słowa.  – Nie jet ważne co robi artysta, dopóki nie przyniesie on za to odpowiedniego zarobku. Wtedy i tylko wtedy będzie szanowany i nagle uznany, wyniesiony niemal do roli półboga.

Nie chodzi o to by kogokolwiek winić za taki stan rzeczy. Jest to częścią wierzeń w danym systemie. Często to jak artysta spostrzega siebie jest uwarunkowane tym jak środowisko patrzy na artystów. Wielu z nich nadal nie ma poczucia wartości wystarczającego by poprosić o coś więcej w swoim życiu.

Jako młodzi ludzie, artyści mają pasję i ogromne pragnienie, które pcha ich poprzez trudności i sprawia, że wierzą iż wszystko jest możliwe. Jednak w miarę upływu lat zauważają, że coś jest nie tak, że nie ma dla nich stanu "pomiędzy". Nie można być w miarę dobrze zarabiającym artystą, albo jest się biednym albo jest się gdzieś tam uznanym i dlatego dobrze zarabiającym. Nie ma tu przejścia jak w innych zawodach, gdzie nie trzeba być gdzieś tam na szczycie, uzgodnionym przez społeczeństwo by godnie żyć.DSC06665 - Copy

Presja i pułapka zarazem by być tym najlepszym, jest ogromna. Artyści już wiedzą, że bez tego nie przeżyją z miesiąca na miesiąc. Dodatkowo wielu z nich musi praktykować swą sztukę każdego dnia, utrzymać dyscyplinę i być zawsze gotowym na występ. W innych zawodach tak nie ma. Po pracy zapomina się o niej aż do ponownego pojawienia się w rano.

Co pozostaje artystom? Pozostać biednym w materialistycznym świecie, zaakceptować swój los, realizować swoje projekty próbując nadal szczęścia albo nauczyć się zaprzeczyć sobie i stać się kimś kim się nie jest. Niektórzy płacą tę najwyższą cenę, oddając poczucie szczęścia, zdrowie i ewentualnie zdrowie psychiczne. Może to dlatego tak wielu z nich jest diagnozowana jako osoby mentalnie chore? Oczywiście to się nie tyczy tylko artystów. Jest mnóstwo osób, które usiłują pracować w miejscach szkodzących im, robiąc coś, przez większość czasu, co nie wspiera zdrowia, wręcz szkodzi.

Co może być zrobione w tej sytuacji. Tak jak ze wszystkim zmiana musi wydarzyć sie od wewnątrz, w artystach, w ich kreatywnych umysłach. Potrzeba zacząć od siebie, od perspektywy patrzenia na to kim się jest, dowiedzenia się więcej o tym co oferuje się światu i działania krok po kroku. Co zatem pozostaje artyście?

* Stworzenie środowiska gdzie artyści mogą sie rozwijać, wspierać się wzajemnie i zmieniać swoje nastawienie do siebie i innych do nich.

* Zdobyć więcej świadomości o własnych ograniczeniach, kompromisach, na które mogą iść i tych na które nie są w stanie pójść, swoich zdolnościach, predyspozycjach. Zadać sobie pytania typu: ile godzin tygodniowo chcę pracować za darmo? Jaka jest moja najniższa stawka za pracę? Komu mogę pomóc tym co robię? Co wnoszę do tego świata swoją twórczością? Czym chcę się podzielić z ludźmi? Co jest dla mnie najważniejsze? Dlaczego?

* Zacząć programy już w szkole średniej gdzie każdy miałby coacha, psychologa, pedagoga, kogoś kto wspomoże samoświadomość jednostki i wyzwoli kierunek, w którym uczeń naprawdę chce iść. Decyzje, które wówczas są podejmowane co do studiów, kierunku, są często kluczowe.

Osobiście myślę, że życie jest zbyt krótkie by żyć według innych, pracować by żyć, kiedy potem nie będziemy już mieć sił i zdrowia by robić rzeczy, na które odkładaliśmy latami. Nie ma żadnej przyszłości, nadziei, że będzie lepiej. Jeśli czegoś nie robimy TERAZ, to raczej NIGDY. Jeśli pracujemy by stać się bogaci, to okłamujemy siebie. To coś co myślimy, że bogactwo nam da musimy odkryć w sobie TERAZ. Jest to na pewno jakość życia jakiej poszukujemy i warto zacząć małymi krokami tak żyć TERAZ.

Dream changeJeśli myślimy, że nie możemy zmienić stanu rzeczy, zmienić decyzji, powiedzieć jakimś sytuacjom "nie", jest do następna pułapka myślenia. Nie ma dobrej decyzji pod presją! Jeśli ktoś proponuje nam okropne warunki pracy, a my czujemy się zdesperowani mając do wyboru tę pracę albo żadną, zawahajmy się przez chwilę zanim powiemy "tak" wbrew sobie. Znajdźmy miejsce i czas na spokojne przemyślenie sprawy. Postarajmy się podjąć decyzję kiedy jesteśmy spokojni. Tylko wtedy możemy być bardziej kreatywni i być może wynegocjować lepsze warunki jeśli czujemy, że absolutnie musimy podjąć się nie chcianej pracy.

I na koniec by nie było nieporozumień, nie twierdzę, że powinniśmy iść od razu w kierunku tego co chcemy bez realistycznych podstaw do tego. Twierdzę, że warto znaleźć balans, połączenie pomiędzy tym co kochamy, co lubimy robić, do czego jesteśmy predysponowani z tym jak możemy się utrzymać finansowo oraz wnieść dobre jakości do naszego życia i tych wokół nas.

&&&

Czy myślisz, iż dodatkowe programy dla osób kreatywnych będą pomocne by podążyli za swymi umiejętnościami, predyspozycjami by wybrać najlepszą karierę dla siebie?

– tak

– nie

– nie wiem

– nie jest to ważne, każdy powinien wiedzieć sam co chce.

Z pozdrowieniami Joanna Piłatowicz

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
/div